Na skróty:
Skąd bierze się pleśń w ekspresach Philips – wada konstrukcyjna czy błąd użytkownika?
Wielu użytkowników, otwierając drzwiczki serwisowe swojego ekspresu po kilku tygodniach użytkowania, przeżywa szok na widok zielonkawego nalotu. Czy to oznacza, że Twój Philips jest wadliwy? Z mojego doświadczenia serwisowego wynika, że konstrukcja ekspresów Philips i Saeco nie jest wadliwa, ale jest wymagająca. Systemy te opierają się na wyjmowanym bloku zaparzającym. Jest to rozwiązanie “otwarte”, co ma swoje ogromne zalety, ale i jedną wadę: resztki zmielonej kawy rozsypują się wewnątrz obudowy.
Kawa to materia organiczna. W połączeniu z wysoką temperaturą panującą wewnątrz urządzenia oraz wilgocią (parą wodną), tworzy idealne środowisko, przypominające szalkę Petriego. Pleśń w tych ekspresach to w 90% przypadków wynik zbyt rzadkiego płukania bloku pod bieżącą wodą oraz, co kluczowe, wkładania mokrego modułu z powrotem do urządzenia. Jeśli nie zapewnisz cyrkulacji powietrza i nie usuniesz resztek fusów, grzyb pojawi się niemal w każdym ekspresie z wyjmowanym blokiem, nie tylko w Philipsie.
Newralgiczne miejsca w systemie Philips LatteGo i klasycznym bloku zaparzającym
Systemy Philipsa mają kilka zakamarków, które działają jak magnes na pleśń. Jeśli posiadasz system mleczny LatteGo, sprawa jest prostsza – brak rurek ułatwia higienę na zewnątrz, ale wnętrze maszyny pozostaje takie samo jak w starszych modelach. Najbardziej narażonym elementem jest tzw. “tacka ociekowa wewnętrzna” oraz dno obudowy pod blokiem zaparzającym. To tam zbiera się woda z płukania i resztki kawy, które spadły z tłoka.
W samym bloku zaparzającym (sercu maszyny), pleśń najchętniej atakuje:
- Sita tłoka: metalowy filtr, który dociska kawę. Jeśli jest zapchany olejami kawowymi, wilgoć utrzymuje się tam znacznie dłużej.
- Prowadnice boczne: miejsca, gdzie porusza się mechanizm. Często miesza się tam stary smar z pyłem kawowym, tworząc lepką maź, na której rozwija się życie biologiczne.
- Kolanko wylotu kawy: górna część bloku, przez którą kawa płynie do wylewki. Jest to element trudno dostępny przy zwykłym płukaniu.
Jak skutecznie usunąć zarodniki pleśni z wnętrza ekspresu ciśnieniowego?
Jeśli zauważyłeś pleśń, samo przepłukanie wodą nie wystarczy – woda usunie widoczny nalot, ale nie zarodniki. Nie potrzebujesz jednak specjalistycznych narzędzi ślusarskich. Wystarczy pędzelek (lub stara szczoteczka do zębów), ciepła woda i delikatny detergent (płyn do naczyń). Absolutnie nie używaj silnej chemii domowej opartej na chlorze, ponieważ może ona uszkodzić plastikowe elementy i uszczelki, a jej opary są szkodliwe w kontakcie z żywnością.
Wyjmij blok zaparzający i namocz go w ciepłej wodzie na około 20-30 minut – to rozpuści zaschnięte oleje kawowe. Wnętrze ekspresu (wnękę po wyjęciu bloku) dokładnie oczyść wilgotną szmatką i pędzelkiem, wybierając fusy z każdego rogu. Kluczem do sukcesu jest jednak etap końcowy: suszenie. Pozostaw otwarte drzwiczki ekspresu i wyjęty blok na blacie na kilka godzin, aż do całkowitego wyschnięcia. Pleśń nienawidzi suchych środowisk.
Konserwacja i smarowanie bloku zaparzającego – jak zapobiegać powrotowi grzyba?
Regularna konserwacja to nie tylko kwestia mechaniki, ale i higieny. Smar silikonowy, który Philips dołącza do zestawu (lub który można dokupić), pełni funkcję hydrofobową – odpycha wodę. Prawidłowo nasmarowane uszczelki i prowadnice zapobiegają gromadzeniu się wilgoci w szczelinach, co utrudnia rozwój pleśni. Warstwa smaru uszczelnia też tłok, dzięki czemu mniej “błota kawowego” wydostaje się na boki.
Poniższa tabela przedstawia harmonogram czynności, które uchronią Twój ekspres przed inwazją pleśni:
| Częstotliwość | Czynność | Dlaczego to ważne dla higieny? |
|---|---|---|
| Raz w tygodniu | Płukanie bloku pod bieżącą wodą (bez detergentu) | Usuwa świeże resztki kawy zanim zaczną pleśnieć. |
| Raz w miesiącu | Czyszczenie tabletką odtłuszczającą | Usuwa oleje kawowe z sitka i wylewki, gdzie bakterie mają pożywkę. |
| Co 2-3 miesiące | Smarowanie prowadnic i uszczelek | Tworzy barierę dla wilgoci i zapewnia szczelność układu. |
| ZAWSZE | Suszenie bloku przed włożeniem | Krytyczny punkt – mokry blok w zamkniętej obudowie to gwarancja pleśni. |
Czy pleśń dotyczy tylko marki Philips? Porównanie wyjmowanych systemów zaparzania
Często spotykam się z opinią, że “tylko w Philipsie rośnie grzyb”. To mit. Problem ten dotyczy wszystkich ekspresów z wyjmowanym blokiem zaparzającym, takich jak DeLonghi, Nivona, Melitta czy Siemens. W każdym z tych urządzeń proces parzenia odbywa się w podobny sposób i w każdym, przy braku higieny, powstanie pleśń. Philips ma specyficzną budowę, gdzie blok jest duży i ma sporo zakamarków, co może sprawiać wrażenie trudniejszego w czyszczeniu, ale zasada pozostaje ta sama.
Alternatywą są ekspresy z wbudowanym blokiem (np. Jura, Krups). Tam użytkownik nie ma dostępu do wnętrza. Czy to oznacza brak pleśni? Niekoniecznie. W systemach zamkniętych polegamy wyłącznie na chemii czyszczącej. Jeśli użytkownik zaniedba cykle czyszczenia tabletką, pleśń może rozwijać się wewnątrz, niewidoczna dla oka, co w mojej ocenie jest groźniejsze. Wyjmowany system Philipsa, mimo że wymaga więcej pracy manualnej, daje nam pełną kontrolę wizualną nad tym, co pijemy.
